Cairn of Claise, Tom Buidhe, Tolmount i Carn an Tuirc


Nr 113, Cairn of Claise; nr 114, Tom Buidhe; nr 115, Tolmount; nr 116, Carn an Tuirc

Wymowa: kern o kleś, tom bui; tol-mun; karn an turk

Znaczenie nazwy: cairn like peak of the grassy hollow; yellow hill; valley hill; cairn like peak of the wild boar (za MunroMagic)

Wysokość: 1064m n.p.m.; 957m n.p.m.; 958m n.p.m.; 1019m n.p.m.

Pozycja na liście munrosów: 71.; 204.; 202; 113.

Data wejścia: 6.07.13


Płaskowyże na południe od Cairngormsów to idealne miejsce do ponabijania sobie munro-licznika. Jak już się raz człowiek wbije na plateau, to może natrzaskać murosów na ile tylko starczy mu determinacji, oraz oczywiście czasu. Przewyższenia pomiędzy szczytami są niewielkie, podejścia łagodne, niemal wszędzie łatwy akces prosto z szosy więc nie trzeba robić takich chorych odległości jak w Cairngormsach. Tym razem padło na cztery munrosy które najłatwiej zdobywać z Glen Shee – i tam też przenocowaliśmy.

Nie jest to moja ulubiona dolina, ale swój specyficzny urok ma. Krajobraz jest tu księżycowy, tylko łagodnie falujące nagie wzgórza i – za każdym razem! – rekordowa ilość zabitych królików na szosie. 

Startujemy z ponad 600m n.p.m., co również bynajmniej nie utrudnia ogarnięcia kilku munro-sztuk od jednego machu.

Image Hosted by ImageShack.us

Początek trasy na parkingu nieopodal centrum narciarskiego. Pierwsze podejście jest zarazem najdłuższe, bo musimy się na ten płaskowyż wbić. Wędrujemy wzdłuż wyciągów i płotów wznoszącymi się łagodnie zboczami munro Glas Maol, na którego wierzchołku już byliśmy, tym razem więc należało go ominąć. 

Image Hosted by ImageShack.us

Niestety już na plateau pojawił się problem: chmury zakryły nas całkowicie, a wiadomo jak to jest na płaskowyżach bez widoczności. Żadnych puntów orientacyjnych, ścieżek jest więcej niż jedna i wszystkie wątłe (z powodu łatwości terenu ludzie chodzą milionem wariantów), po paru minutach można kompletnie się zamotać. Po dobrych 40 minutach kluczenia z kompasem wciąż nie byliśmy pewni czy idziemy w dobrym kierunku a czy nie na Glas Maol na przykład. Na szczęście w chmurach zaczęły robić się dziury, co prawda tylko na chwilę ale wystarczyło żeby mniej więcej zorientować się w kierunkach. W końcu natrafiliśmy ponadto na ścieżkę która wydawała się bardziej ewidentna.

Na pierwszego munrosa, Cairn of Claise idzie się terenem tak łagodnie nachylonym że w ogóle nie czujemy iż jesteśmy w górach. Na podejściu odsłaniało się nam już całkiem sporo na północnym wschodzie, niestety kolejny munros (Tom Buidhe) wciąż ginął w chmurzyskach i zanosiło się że będziemy go szukać na czuja.

Tego wyprztyka na drugim planie w ogóle nie wzięliśmy natomiast za oddzielną górę, dopóki mapa nie uświadomiła nam jednoznacznie iż jest to nasz trzeci w kolejce, Tolmount:

Image Hosted by ImageShack.us

Taki to już naleśnikowy urok płaskowyżu Mounth!

Ten z kolei Mount Pancake to nie co innego a Tom Buidhe. Nie można powiedzieć by wspinaczka stanowiła wyzwanie…

Image Hosted by ImageShack.us

Jednakowoż zanim ruszyliśmy zdobywać owe strzeliste turnie, trzeba było wbić się na szczyt Cairn of Claise. Pogodowo wciąż jeszcze było słabo co w połączeniu z tym akurat typem krajobrazu powodowało że nie chciało się za bardzo wyciągać aparatów. Niemniej fotka szczytowa obowiązkowa:

Image Hosted by ImageShack.us

Przynajmniej w międzyczasie chmury poszły sobie i zrobiło się całkiem przyjemnie oraz – dzięki niebieskiemu niebu – choć odrobinę bardziej dekoracyjnie, nawet Tom Buidhe zaczął się wydawać o promil czy dwa smuklejszy:

Image Hosted by ImageShack.us

Te Andy to natomiast kontynuacja w kierunku Lochnagaru, gdzie będzie można zrobić pętlę tym razem pięciomunrosową.

Image Hosted by ImageShack.us

Na Tom Buidhe, absolutnie nie czując że zdobyło się już dwa munrosy:

Image Hosted by ImageShack.us

Z Toma na Tolmounta jest moment. I właśnie Tolmount, ten jak go nazwałam wyprztyk, sprawił przyjemną niespodziankę: z niepozornego szczyciku odsłonił się zaskakująco uroczy widok na ukrytą Glen Callater z adekwatnie nazwanym Lochem, oraz cairngormskie olbrzymy Beinn a’Bhuird i Ben Avon, które dały nam popalić we wrześniu:

Image Hosted by ImageShack.us

Na czwartego munrosa, Carn an Tuirc, trochę się idzie, ale znów baaardzo łagodnie. Pogoda unormowała się już całkowicie, a ładne światło sprawiało że otoczenie nagle zaczęło wydawać się całkiem malownicze a brak charakteru stracił zupełnie na znaczeniu.

Image Hosted by ImageShack.us

… acz pozostawał niekwestionowalny.

Image Hosted by ImageShack.us

W tle Glas Maol, najwyższy munro w okolicy:

Image Hosted by ImageShack.us

Jakkolwiek nie powiem żebym czuła w nogach te cztery munrosy, finałowy szczyt powitałam z ulgą. Nie jest to trasa ekstremalna ale swoją długość ma.

Image Hosted by ImageShack.us

Poniżej odcinek jaki musieliśmy przejść szosą: od parkingu w Glen Clunie (po prawej) do centrum narciarskiego w Glen Shee.

Image Hosted by ImageShack.us

Zejście jest proste: rumowiskiem na rympał, i poniżej zaczyna się piękna, szeroka ściecha która wyprowadza na sam parking (na mapie jest coś nie tak, jestem na 100% pewna że zaznaczyłam trasę dobrze). Całkiem przyjemny odcinek w porównaniu z marszem szosą. Szosą idzie się bowiem pod lekką, ale wyczuwalną górkę, modląc się by żaden motocyklista o cię nie zahaczył oraz slalomując pomiędzy mniej lub bardziej zmasakrowanymi trupkami królików.

Wycieczkę zakończyliśmy w kafejce centrum narciarskiego, pałaszując burgery. W okolicy mamy jeszcze osiem munrosów, ale na razie będą musiały poczekać.

Trasa do nabicia wspomnianego licznika IDEALNA. Gdybym jednak nie dbała o licznik a jedynie o estetykę, spróbowała bym raczej Glen Callater – widać, że piękne miejsce i można się z niej wspiąć na co najmniej kilka górek.



Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s